Każdy kto posiada drukarkę wie, że jej koszt jest niczym w porównaniu z cenami tuszy, którymi trzeba uzupełniać urządzenie. Z pomocą przychodzą tańsze zamienniki, no chyba że posiadamy drukarkę HP.
Jeden z najpopularniejszych producentów drukarek na świecie nie od dzisiaj jest znany z antykonsumenckich zagrań. Do kolekcji pozwów przeciwko HP w końcu dochodzi ten, w którym użytkownicy zbiorowo skarżą się na zablokowanie możliwości używania zamienników tonerów, tym samym będąc skazanymi na droższe – wyłącznie z logo HP.
Wszystko zaczęło się w 2020 roku, kiedy to HP wypuściło aktualizację do drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych, w której wyłączyło obsługę zamienników tuszy. Argumentowano to bezpieczeństwem użytkowników, którzy tuszami innych firm (zawierającymi złośliwe oprogramowanie) mogliby zagrozić danym w urządzeniach podpiętych do drukarki. Jednocześnie HP podniosło ceny swoich tonerów – na pewno też z troski o bezpieczeństwo swoich klientów.

Żarty żartami, ale mam nadzieję, że wyrok sądu nie będzie śmieszny i sprawi, że HP zadośćuczyni posiadaczom ich „bezpiecznego” sprzętu lub (oraz?) wymusi informowanie w materiałach sprzedażowych, że ich m. in. drukarki działa wyłącznie z oryginalnymi częściami zamiennymi.
Skończył się toner? Nie zeskanujesz
O ile można jakoś zrozumieć zamykanie swojego sprzętu na podzespoły innych firm (ale nie nieinformowanie o tym), o tyle brak już wyrozumiałości dla innego zachowania, z którego znane jest HP (oraz w mniejszym stopniu Canon). Przypomnę tylko sprawę z 2022 roku, kiedy to obie te firmy zostały pozwane za blokowanie funkcji np. skanowania, gdy w urządzeniu wielofunkcyjnym ich produkcji brakowało – a jakże! – tuszu. Gdybyśmy korzystali jeszcze z faxów, to ich pewnie też nie dałoby się wysłać mając końcówkę lub brak tonera, który do wykonania danej czynności jest kompletnie zbędny.
Jak możemy reagować na tak bandyckie praktyki? Może dobrym pomysłem będzie upewnienie się przez zakupem, czy dane urządzenie działa z tuszami (i innymi częściami zamiennymi) firm trzecich albo, po prostu, przerzucić się na sprzęt marki, która nie traktuje swoich klientów jak dojnych krów bez rozumu.
Źródło: opracowanie własne.
