Huawei Pura 70 Ultra z wysuwanym obiektywem

Huawei nadal produkuje telefony mimo sankcji nałożonych przez rząd USA. Poskutkowały one niemożliwością wykorzystania zachodnich (w większości) technologii w swoich urządzeniach. Należą do nich m. in. usługi Google (Mapy, Gmail i inne) oraz podzespoły pochodzące z krajów zaprzyjaźnionych ze Stanami.

Huawei Pura 70 Ultra, mimo braku normalnego Androida i z bieda-procesorem, ma jeden bardzo ciekawy dodatek: wysuwany obiektyw głównego aparatu.

Huawei Pura 70 Ultra - smartfon z wysuwanym obiektywem
Wysuwany obiektyw? Czemu nie. Źródło: Huawei.

W latach, zanim smartfon przejął całą fotografię na poziomie podstawowym, istniała rzecz zwana aparatem typu „wyceluj i zrób zdjęcie”. Było to specjalnie skonstruowane urządzenie, które robiło tylko zdjęcia (bez filtrów) i nie pozwalało przeglądać Instagrama. Cechą charakterystyczną tych urządzeń był wysuwany obiektyw aparatu, w którym przedni obiektyw (był tylko jeden!) wysuwał się po jego włączeniu. Zapewniało to lepszą, dłuższą geometrię obiektywu do pracy.

Huawei Pura 70 - działanie mechanizmu aparatu
Jak to działa? Zobaczcie sami. Źródło: Huawei.

Najnowszy telefon Huawei powiela to rozwiązanie. Gigantyczny tylny obiektyw w rzeczywistości nieco wyrasta z telefonu dzięki skomplikowanej mechanice wewnątrz. Producenci smartfonów często opierają się dodawaniu większych obiektywów do swoich urządzeń, ponieważ chcą nadal mieć kieszonkowe urządzenia. Wyskakujący obiektyw dałby inżynierom aparatu więcej miejsca do pracy, jednocześnie zachowując kieszonkowość wielofunkcyjnego gadżetu.

Wysuwany obiektyw aparatu wykorzystuje 1-calowy czujnik 50 MP i najwyraźniej ma również regulowaną przysłonę F1.6 ~ F4.0. Nie ma zoomu optycznego (skoro istnieje wysuwany obiektyw). W tylnej trójkątnej obudowie znajdują się też dwie inne kamery: ultraszerokokątna 40 MP i teleobiektyw 50 MP z 3,5-krotnym zoomem.

Huawei Pura 70 - wystający obiektyw
Źródło: Huawei.

Huawei nie wspomina o procesorze. Według serwisu Geekbench, nazywa się on „Kirin 9010”. Brzmi to jak niewielka aktualizacja w stosunku do obecnego układu Huawei – Kirina 9000. Sankcje USA oznaczają, że Huawei jest w kropce. Nie może budować zaawansowanych chipów bez pomocy najnowocześniejszych narzędzi do produkcji i innych składowych z krajów zaprzyjaźnionych z USA. Chińczycy nie mogą uzyskać najnowszych projektów od ARM i nie mogą zlecić wykonania swoich projektów w wiodącej w TSMC.

W listopadzie 2020 roku, zanim amerykańskie sankcje naprawdę zaczęły obowiązywać, firma współpracowała z Arm, aby stworzyć Kirin 9000, 5 nm czip z czterema procesorami Cortex A77 i czterema procesorami Cortex A55. Trzy lata później pierwszym układem Huawei po nałożeniu sankcji był skromnie nazwany „Kirin 9000s”, podobno układ 7 nm, który został złożony z dowolnej technologii, jaką Huawei mógł znaleźć. Nawet Huawei przyznaje, że nie robi dużych postępów bez ekosystemu chipów dostosowanego do USA.

Inne specyfikacje obejmują aż 16 GB pamięci RAM i 512 GB pamięci masowej w modelu „Ultra”. Jest 6,8-calowy OLED 120 Hz o rozdzielczości 2844×1260, a bateria ma 5200 mAh. Telefon ma tylko Wi-Fi 6e, a nie Wi-Fi 7, prawdopodobnie dzięki Wujkowi Samowi. Wszystkie te komponenty będą pochodzić od przypadkowych producentów, którzy są na tyle odważni, aby sprzeciwić się woli rządu USA. Kto wie, jak dobrze wszystko działa.

Huawei Pura w 4 kolorach
Źródło: Huawei.

Tyle o smartfonie, którego interesujące wzornictwo i rozwinięta optyka niestety nie zrekompensują braku zachodniego procesora i pełnoprawnego Androida.

Cena modelu Huawei Pura 70 Ultra wynosi 9999 juanów, czyli około 6500 złotych.

Źródło: opracowanie własne, huawei.