To co prawda nieoficjalna informacja, ale fakt, że Sony wszczęło wewnętrzne dochodzenie mające ustalić źródło wycieku, pozwala nam wierzyć, że jest coś na rzeczy.
Nie jest dla nikogo zaskoczeniem, że – podobnie jak poprzednie generacje konsol PlayStation – również najnowsza otrzyma bardziej wypasioną wersję z dopiskiem Pro. Plejak będzie oferować większą moc obliczeniową – to oczywiste, ale na czym dokładnie będzie polegać wzmocnienie PS5?
Grafika, grafika i grafika
Jeśli pogłoski okażą się prawdziwe, to możemy się spodziewać:
- Renderowania o 45% szybszego niż w PS5.
- 2-3x Ray-tracingu (w niektórych przypadkach nawet x4).
- 33,5 Teraflopów (FLOP – operacje zmiennoprzecinkowe na sekundę).
- PSSR (PlayStation Spectral Super Resolution Upscaling) – autorskie rozwiązanie wspierające antyaliasing i upscaling.
- Wsparcia dla rozdzielczości 8K.
- Szyta na miarę architektura uczenia maszynowego.
Większa wydajność? Na pewno. Mimo to różnica między klasyczną Piątką i wersją Pro może okazać się niewystarczająca, by posiadacze tej pierwszej zdecydowali się na „aktualizację” do najnowszej wersji.
Ile może kosztować PlayStation 5 Pro?
Obecnie (stan na marzec 2024 r.) zwykłe PS5 kosztuje nie więcej niż 2500 zł, można więc śmiało przyjąć, że w dniu premiery PS5 Pro będzie kosztować około 3500 zł.

Czy konsola będzie wyposażona w napęd Blu-ray? Cyfryzacja postępuje, mimo to mam nadzieję, że gracze zainteresowani nowym modelem dostaną do wyboru wersję z i bez czytnika płyt.
Pady, dysk, obudowa?
Autor przecieku nie wspomniał o ulepszeniach mających dotknąć pozostałe części konsoli. Dysk SSD najprawdopodobniej pozostanie bez zmian, podobnie z padami, a obudowa może zostać lekko odchudzona. System chłodzenia z pewnością zostanie wzmocniony – inaczej 8K do spółki z 4-krotnym ray-tracingiem (techniką generowania fotorealistycznych obrazów scen 3D) usmażą konsolę.
Wsparcie dla Bluetootha? Dobry żart – prędzej piekło zamarznie, niż Japończycy postanowią ułatwić podłączanie bezprzewodowych akcesoriów, nie tylko tych posiadających błogosławieństwo Sony, do konsoli.
Trzymam kciuki za to, by PS5 Pro nie okazało się strzałem w stopę, jakim jest PS Portal – wyczekiwany od dawna następca PSP i PS Vita, który w rzeczywistości okazał się być dodatkiem do PS5, a nie osobną przenośną konsolą, na którą wszyscy liczyli.
Źródło: playstation.com, opracowanie własne.
